Jak rozpoznać profesjonalnego marketera? Zadaj jedno pytanie o brief marketingowy.

Niedawno dzwoni do mnie brand manager z firmy, dla której opracowaliśmy strategię i pozycjonowanie nowego produktu.

– „Tomku, chcesz zobaczyć kreacje reklamowe od agencji?”
– „Jasne, ale prześlij mi najpierw brief.”
Cisza.
– „Nie ma briefu. Nowy marketing manager zlecił to ustnie.”

Po obejrzeniu propozycji okazało się, że owszem – są kreatywne. Problem w tym, że każda komunikuje inną strategię, a żadna nie odzwierciedla tej, która została wcześniej opracowana i przebadana z konsumentami.

Od razu przypomniał mi się kultowy skecz Manna i Materny z lat 90. – idealna metafora briefu ustnego i jego „efektów”. Śmieszne w telewizji. Bardzo drogie w biznesie.

Jedno pytanie, które obnaża brak profesjonalizmu w marketingu

Czy istnieje jedna rzecz, po której naprawdę można rozpoznać profesjonalnego marketera?

Tak.

Jeśli rekrutujesz marketera, zadaj jedno pytanie:

„Proszę opisać krok po kroku, jak realizuje Pan/Pani projekt z udziałem zewnętrznej agencji.”

Jeśli w odpowiedzi nie pojawia się brief marketingowy – to pierwsza czerwona flaga.

Wtedy zadaj drugie pytanie:

„Proszę opisać ostatni brief marketingowy, który Pan/Pani przygotował(a).”

Brak jasnej struktury i konkretnej treści – kontekstu projektu, celów marketingowych, zadania dla agencji, elementów strategii, harmonogramu – oznacza jedno:
kandydat wie, że briefy „powinno się pisać”, ale w praktyce tego nie robi.

Czym jest brief marketingowy i dlaczego to kluczowe narzędzie marketera?

Brief marketingowy to podstawowe narzędzie marketingu operacyjnego.

Dlaczego?

Bo realna praca marketera – szczególnie w średnich i dużych firmach – to przede wszystkim koordynacja pracy zewnętrznych agencji:

  • reklamowych,
  • kreatywnych,
  • mediowych,
  • badawczych,
  • graficznych.

Dobrze przygotowany brief marketingowy:

  • precyzuje zadanie i oczekiwania wobec agencji,
  • jest podstawą oceny projektów i ofert,
  • chroni czas i budżet,
  • zapewnia kontrolę i odpowiedzialność po obu stronach.

Bez briefu nie ma kontroli.
Bez kontroli nie ma odpowiedzialności.

Dlaczego brak briefu kosztuje firmę realne pieniądze?

Wyobraź sobie producenta kosmetyków, który – na podstawie ustnego zlecenia – poświęca tydzień na opracowanie receptury kremu.
Na prezentacji klient mówi:

„Mówiłem, że krem ma być biały, nie żółty. I bardziej wodnisty.”

Kto ponosi koszty błędu?

  • Jeśli istnieje pisemny brief – klient.
  • Jeśli go nie ma – producent.

W marketingu:

  • klientem jest firma,
  • producentem – agencja.

Marketer, który nie przygotowuje briefów, naraża swoją firmę na:

  • wielokrotne poprawki (czas i pieniądze),
  • kampanie mijające się z celami,
  • konflikty z agencjami,
  • brak możliwości rzetelnej oceny jakości pracy.

To klasyczna zasada: garbage in, garbage out.

Brief marketingowy to nie biurokracja. To profesjonalizm.

Poza korporacjami FMCG umiejętność pisania briefów wciąż jest rzadkością. Dramatyczną rzadkością.

Marketerzy zlecają:

  • projekty opakowań,
  • kampanie reklamowe warte setki tysięcy złotych,
  • kluczowe elementy komunikacji marki

ustnie.

Agencja nie wie dokładnie, czego oczekujesz.
Ty dostajesz coś, czego nie chciałeś.
Wszyscy tracą.

Marketer, który:

  • nie potrafi napisać briefu marketingowego,
  • albo nie uważa briefu za podstawę skutecznego marketingu,

nie powinien jeszcze zarządzać budżetami i agencjami.

#marketing 

#briefmarketingowy

#strategiamarketingowa

#brandmanagement

#productmanagement

#marketingoperacyjny

#zarządzaniemarką#pracaMarketera

Udostępnij znajomym:

Facebook
LinkedIn
X

Newsletter

Bądź na bieżąco z praktycznymi poradami i inspirującymi przykładami!

Zapisz się na newsletter i skorzystaj z 30 lat doświadczenia w marketingu.